Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lody: pistacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lody: pistacje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 listopada 2018

lody Mancuso Gelato al Pistacchio

Latem 2017 w Neuhausie zjadłam lody pistacjowe i bardzo, bardzo mi smakowały. Spodobało mi się to, jak były zrobione - poprzez dodanie pyłku z pistacji, dzięki czemu wyszły naturalnie i wyraziście. Normalnie do lodów pistacjowych i orzechowych jestem sceptycznie nastawiona, bo rzadko wychodzą, jak lubię, a często sztucznie albo np. kawałki orzechów mają dziwną strukturę. Haagen-Dazs Hazelnut Crunch też były odkryciem tamtego sezonu (do teraz to jedne z moich ulubionych lodów tak ogółem), a w tym... chodziły za mną właśnie dobre pistacjowe w wersji pudłowej. Na przeciw wyszła mi zupełnie nieznana włoska marka. Marka, która chyba podpadła tłumaczowi, który z mleka pełnego (z oryginalnego składu po włosku - tłumaczyłam ze słownikami internetowymi) zrobił odtłuszczone.

Mancuso Gelato al Pistacchio to lody włoskie (tzw. gelato - na bazie mleka) pistacjowe z kawałkami pistacji.
Masa to 340 g / 473 ml.

Po odkręceniu opakowania i zerwaniu folii poczułam naturalny zapach pistacji i słodkiego mleka.

Lody okazały się zbite, ale nie twarde. Cechowała je gęstość i proszkowość, choć gdy z czasem rozpuszczały się, wydały mi się przyjemnie lekkie, mleczne. Warto zauważyć, że to proszkowość pozytywna, bo sprawiała wrażenie jakby takiej tylko od pyłku / miazgi z pistacji. Tłustość lodów była odpowiednia, bo jedynie mleczna. Pistacje na wierzchu wyszły miękko-świeżo, bardzo zacnie, więc  trochę żałowałam, że znalazły się tylko tam.

Kawałki pistacji w smaku, jak i w strukturze, w pełni zachowały swój świeży smak.
Masa lodowa od samego początku raczyła przede wszystkim słodyczą i smakiem mlecznych lodów. Bardzo szybko dołączał do tego smaczek pistacji, nasilający się wraz z rozpływaniem się zagarniętej części. Delikatny, autentyczny jak... jak pistacje w łupinkach po prostu, które według mnie mają taki specyficzny, naturalnie słodko-słonawy smak. Idealnie wkomponował się w delikatne, mleczne otoczenie. Specyficzny smaczek poradził sobie ze słodyczą, zrównując się z nią. Oba wątki były silne, ale taka harmonia przełożyła się na to, że lody nie były napastliwe. Z czasem, po co prawda większej ilości, w gardle zaczynało mnie drapać od słodyczy, ale cudna pistacjowość nie została zaburzona, więc z przyjemnością jadłam dalej.
A jaki posmak po nich został! Normalnie, jakbym się pistacji najadła (i poczucie zacukrzenia, ale ono jakoś zniknęło szybciej).

Bardzo słodkie, aromatyczne lody o naturalnym smaku, w których pistacje czuć wyraźnie i to w bardzo przyjemnej, prawdziwej formie. Osobiście wolałabym niższą słodycz, no ale efekt i tak satysfakcjonujący (choć gdyby nie słodycz, mogłaby być i dycha).
W tej cenie, w jakiej je kupiłam to istna perełka, ale jak patrzę na cenę niepromocyjną i myślę o tej słodyczy, to wiem, że nie w promocji żadnych już nie kupię (a i inne smaki jakoś mało interesujące... może gdybym na solony karmel trafiła?)


ocena: 8/10
kupiłam: Carrefour
cena: 14,99 zł (promocja)
kaloryczność: 260 kcal / 100 g
czy kupię znów: w promocji może mogłabym

Skład: pełne mleko w proszku, cukier, pasta pistacjowa 10%, śmietanka, białka mleka, stabilizator: guma karobowa, posiekane pistacje 1%