O tym, że lidlowe podróbki wielu produktów są rewelacyjne, słyszałam już niezliczoną ilość razy. Sama jeszcze tego nie sprawdziłam, chociaż kilka produktów mam już na oku. Czy pojawią się recenzje? Chciałabym zrobić kilka porównań, ale kiedy do tego dojdzie - nie mam pojęcia.
Na razie uwzięłam się na konkretną rzecz. Dokładniej mówiąc, na lidlowa czekoladę, której w moim suwalskim Lidlu nie ma, najwidoczniej cywilizacja jeszcze tam w pełni nie dotarła.

Będąc u ojca, pierwszym poczynionym krokiem byli zaciągnięcie go do Lidla po tę właśnie czekoladę. Fenomen Oreo wywołał fale produkcji podobnych markiz, a Neo takimi właśnie są, produkcji lidliwej. Rzekomo lepsze. Ja nie sprawdzałam.
Bellarom Milk Chocolate meets Neo to mleczna śmietankowa czekolada z kakaowymi ciastkami Neo.
Przy okazji warto przyjrzeć się też samym czekoladom Bellarom. Ich producentem jest Weinrich, czyli producent "czekolad z lepszej półki", między innymi Vivani (powiem tak: tymi tabliczkami jestem oczarowana, ale recenzje jeszcze nieprędko). Czyli, można powiedzieć, że nie mamy tu do czynienia z tylko "lidlową podróbką", a czymś znacznie ciekawszym.
Dzisiaj zajmiemy się ta 200-gramowa czekoladą, którą wydobyłam niemal z czcią zarówno z tekturki, jak i pozłacanego papierka. Naprawdę zaskoczył mnie jej wygląd: ogromne kostki, przypominające kostki Lindt'a, które wręcz uwielbiam. Mało tego, Bellarom są straszliwie grube - mają chyba centymetr!
Czekolada jest dość ciemna, jak na mleczną, ma odrobinę więcej kakao niż przeciętna czekolada - 34 % (te średnie przeważnie mają do 30 %) . Na spodzie jest cała masa wystających sporych ciastek, co według mnie zapowiada coś bardzo dobrego.

Zapach był bardzo zachęcający do zatopienia w niej zębów - bardzo mleczny, z nutami słodko-kakaowymi.
Oczarowana wizualną i aromatyczną stroną, połamałam tabliczkę. Z niemałym trudem.
Wreszcie pierwszy kęs znalazł się w moich ustach. Czekolada zaczęła dość szybko się rozpuszcza. Było to przyjemnie doświadczenie, gdyż odrobina tłustawości ułatwiła ten proces. Nie było to żadne obrzydliwy tłuszcz, a delikatny, mleczny wręcz, tłuszczyk. Czekoladę odebrałam jako kremową i wyraziście śmietankową. Czułam mnóstwo świeżej śmietanki. Słodycz była dość stonowana, a chociaż koniec koncie znalazła się całkiem wysoko w hierarchii smaków, tabliczki nie mogę nazwać przesłodzoną. Nutka kakao była delikatnie podkreślona przez tę słodycz właśnie.
W porządku, nie jest to głębia kakao, jakiej można uświadczyć w ciemnych, dobrych czekoladach, ale jak na ten przedział cenowy - jakość smaku jest doskonała.

Dodatkiem, który sprawił, że zainteresowałam się tą czekoladą, są kakaowe ciastka Neo. W tabliczce zatopione są większe i mniejsze kawałki, ale jest ich naprawdę sporo. Zaznaczają kakao jeszcze wyraźniej, a i same ten posmak jeszcze uwydatniają. Są goryczkowate, mają smak solidnie wypieczonych ciastek z ogromną ilością kakao.
Gdy szybko wprawić w ruch zęby, ciasteczka zdążą jeszcze przyjemnie chrupnąć, ale gdy pozwolimy każdemu kawałkowi rozpuszczać się w jego własnym tempie, herbatniki robią się miękkie i przyjemnie rozpuszczają się wraz z czekoladą, może minimalnie wolniej. Sprawiają wrażenie wilgotnych i są w pełni bezpieczne dla wrażliwych podniebień. Skojarzyły mi się z ciastem brownie, co chyba najlepiej oddaje ich smak i konsystencję.

Słodycz i śmietankowość czekolady doskonałe współgrają z kakaowymi ciasteczkami. Wszystko tworzy to połączenie, na punkcie którego oszalałam. Ta czekolada jest mistrzostwem w swojej kategorii. Zjadłam sama prawie całą tabliczkę (oczywiście nie na raz, bo przez moje i czekolady gabaryty nie dałabym rady czysto technicznie), a warto zauważyć, że większość dużych tabliczek zaraz po spróbowaniu kilku kostek, oddaję rodzinie.
Ta czekolada sprawiła, że postanowiłam obniżyć ocenę Milkom Oreo (
100 g i
300 g), ponieważ jest od nich znacznie lepsza. A nie mogłabym przecież pokrzywdzić ją taką samą oceną.
ocena: 10/10
kupiłam: Lidl
cena: 5.89 zł (za 200 g)
kaloryczność: 545 kcal / 100 g
czy kupię znów: tak
Skład: cukier, tłuszcz kakaowy, ciastka kakaowe 18% (mąka pszenna, cukier, tłuszcz palmowy częściowo utwardzony, kakao w proszku, syrop glukozowy, mleko w proszku odtłuszczone, żółtko jaja w proszku, substancje spulchniające: węglany sodu, difosforany, sól, aromat), śmietanka w proszku 13%, miazga kakaowa, mleko w proszku pełne 4%, serwatka w proszku, lecytyna sojowa, naturalny aromat waniliowy