Zawiera 30 % tłuszczu kakaowego i 20 %.
Po otwarciu poczułam zapach maślanej białej czekolady, do czego po zbliżeniu nosa do tabliczki, dołączył wytrawniejszy "zielony" motyw i wyraźna bazylia. Po chwili, po wczuciu się, poczułam też czerwono owocowo-cukierkową słodycz.
Zupełnie nie spodziewałam się, że zobaczę coś takiego. Myślałam, że będzie raczej zielona z jakimiś owocowymi drobinkami albo w esy-floresy (coś jak ta Astor Alaska).
Przy łamaniu tabliczka była twarda, choć tłustość czuć już na tym etapie. Ogrom drobinek widać nie tylko w przekroju (cała tabliczka była w kropki). Gdy czekolada rozpływała się, ujawniała drobinki owoców, w tym truskawek i malin z pestkami (chwilami miałam wrażenie, że jakoś nieproporcjonalnie dużo pestek). Okazała się odpowiednio tłustawa, bo przełamana lekką soczystością i pylistą proszkowością, nie zaburzającą łatwego rozpływania się.
Już w pierwszej chwili okazała się łagodnie owocowa, jak bardzo mleczny koktajl z naturalnie słodkimi truskawkami. Przede wszystkim była właśnie mleczna w sposób białoczekoladowy, umiarkowanie słodka. Z czasem, przy pesteczkach malin, wyłaniała się i odrobinka kwasku. Muszę przyznać, że wyszła naprawdę dobrze.
Zielona część zaskoczyła mnie łagodnym mleczno-maślanym smakiem nie za mocno słodkiej białej czekolady. Czuć w niej wyraźnie "zieloności", a więc delikatny szpinak, pewną wytrawność nakręconą odrobinką bazylii (raz nawet jakbym wyraźnie na kawalątek skórki ogórka trafiła), ale i całkiem sporo cytrynowego smaczku, soczystego prawie-kwasku. Dzięki temu i delikatnej, świeżo smakującej mięcie czekolada zyskała ogrom lekkości, rześkości. Od razu pomyślałam o cudownym batonie Zmiany Zmiany Farmer Szpinak + Cytryna.
Jedyne, czego mi było szkoda, to że tych kostek, gdzie dwa kolory się łączą dali tak mało. Niby przyjemnie było też przegryźć raz tę, raz tę, ale ogólnie to było tak dziwne połączenie, że właśnie połączenia chciałam więcej... Odrobinkę przeszkadzały mi trochę te pesteczki (ogólnie owoców nie było specjalnie dużo, więc już mogli pestki odpuścić), jednak to szczegóły, a ja i tak jestem pod ogromnym wrażeniem.
ocena: 8/10
kupiłam: zamówienie przez e-mail
cena: 28,50 zł (za 70 g)
kaloryczność: 569 kcal / 100 g
czy kupię znów: nie
Skład: biała czekolada (cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, lecytyna sojowa), sproszkowany liofilizowany szpinak, liofilizowane maliny, liofilizowane truskawki, suszona mięta, olejek z ogórka, olejek bazyliowy, regulator kwasowości: kwasek cytrynowy