środa, 20 stycznia 2021

J.D. Gross Selection Chocolat Mandel Creme / Almond Creme ciemna 56 % z nadzieniem migdałowym

Jak w głowie układałam sobie ogólny plan jedzenia czekoladek Grossa, trochę nie wiedziałam, jak z nimi lecieć. Najchętniej przerobiłabym najpierw mleczne, potem ciemne, albo... w ogóle bez mlecznych, ale nie mogłam im odpuścić. Bazowe? Czyste? Bałam się jednak trzymać nadziewanych zbyt długo, bo zbliżało się lato. W zdecydowaniu się pomogła mi niezła, ale prawie zwyczajna mleczna Grossa z tego zestawu właśnie i Milka Almond Crispy Creme jedzona dwa dni wcześniej. Otóż uznałam, że co mam się nudzić mniej moimi smakami, lepiej najpierw wezmę się za te, które chcę zjeść jak najświeższe.


J.D.Gross Selection Chocolat Mandel-Creme / Almond Creme to ciemna czekolada o zawartości 56 % z nadzieniem mleczno-migdałowym z mielonymi migdałami (15%), wchodząca w skład "Kolekcji czekoladek mlecznych i deserowych".

Jako jedyne z całego opakowania akurat te wyglądały niezbyt ładnie, zszarzałe.

Gdy tylko rozchyliłam papierek, poczułam wysoką słodycz zmieszaną z cierpkawą nutką w sposób kojarzący się z wytrawniejszym... cukrowo-likierowym sosem. W alkoholowym charakterze przewijały się migdały: marcepanowo-pistacjowe, trochę z aromatu, trochę "orzechowawe" oraz wtłoczone w śmietankę i maślaność.

W dotyku czekoladka okazała się dość tłustawa, ale nie miękka. Przy łamaniu lekko pykała, pokazując przekrój, czyli też nadzienie. Jego ilość uważam za przeciętną, a strukturę na oko za całkiem w porządku: miękkawą, ale zwartą. Zdziwiłam się jednak na widok niemal białego koloru i wielu drobinek migdałów, ale cóż.
Dopiero przy robieniu kęsa gruba warstwa czekolady nieco się wgniatała, a całość wykazywała miękkawość.
W ustach rozpływała się z łatwością, acz w tempie umiarkowanym. Zmieniała się na tłusty, jedynie a'la zalepiająco-kremowy, lekko rozrzedzony budyń. Wydała mi się leciutko pylista.
Krem okazał się tłustszy od niej i bardziej miękki. Rozpuszczał się nieco szybciej, wyciskając się spod niej. Cechowała go bazowa gładkość i śmietankowo-maślana tłustość. Podkreśliłam "bazowa", bo ogólnie do gładkich na pewno nie należał. Zawierał bowiem mnóstwo malutkich płateczków migdałów i ich liczne drobinki odwracające uwagę od tłustości. Były dosłownie mikroskopijne. Były twardawe, bo wyprażone i lekko poprzez to chrupiące.

W smaku sama czekolada zalała usta delikatną gorzkością dość mocno paloną i ze śmietankową nutą przez co kojarzyła się z mocną kawą ze śmietanką. Przesiąkła nieco migdałową nutą. Pomyślałam też o jakiś piernikach w cierpko czekoladowej polewie.

Naskoczyła na nie cukrowo-waniliowa, wysoka słodycz. Zaraz zaznaczyła swoją obecność w gardle, a do kawy i pierników dodała... nieco alkoholu?  To odzywało się nadzienie, spójnie wchodząc w nuty czekolady.

Za sprawą kremu w kawie pojawiło się więcej śmietanki i umocniła się migdałowa nuta. Goryczki i cierpkość trochę się skumulowały, by następnie wraz z alkoholową sugestią podkraść się pod marcepan z aromatu.
Wnętrze okazało się bardzo śmietankowe, lekko maślane i migdałowe w coraz słodszym kontekście. Wyłapałam nutę mleka w proszku. W połowie rozpływania się kęsa kojarzyło się ze śmietankowym nugatem. Migdały pokazały się wtedy od naturalniejszej, bardziej prażonej strony.

Od wyłaniających się kawałków właśnie głównie prażony motyw się rozchodził. Dopiero potem podkręcała się migdałowość bardziej migdałowo-ogólnie orzechowa, bo trudno mówić o jakimś jednoznacznym smaku przy tak wysokiej słodyczy. Wanilia i cukier aż drapały "alkoholowo-cukrowo" w gardle.

Bliżej końca cierpkość i cukier wyszły na pierwszy plan i choć migdały rozeszły się po bokach, została palono-prażona nuta i piernikowo-marcepanowo-orzechowawy klimat.

Posmak, mimo przesadzonej słodyczy, należał do delikatnej gorzkawości palonego kakao i sztucznawo-naturalnych migdałów, zwieńczonych mnóstwem mleka i śmietanki.

Wyszło to jakoś tak... jak bliżej nieokreślona bombonierka o różnych smakach: wszystkich zbliżonych, ale właśnie różnych. Było tu wszystkiego po trochu i choć nic konkretnego, to miało przyjemny wydźwięk. Zdecydowanie raczej dla dorosłych. Muszę przyznać, że miła alternatywa dla czekoladki z marcepanem Merci. Ten śmietankowo-migdałowy krem był o wiele ciekawszy. Nie wiem, czy smaczniejszy, ale ciekawszy. Mimo śmietanki i za silnej słodyczy, nie zaburzył poważniejszego wydźwięku. Szkoda, że migdały były aż tak wyprażone, że mało migdałowe, ale przynajmniej nie karmelizowane. O wiele lepsze (całość fajniejsza!) od Milki Almond Crispy Creme. W sumie mogłabym przygarnąć więcej.


ocena: 8/10
kupiłam: Lidl
cena: 7,99 zł (za całość, czyli 200g)
kaloryczność: 589 kcal / 100 g (podane dla całości ciemnych); sztuka 12,5g - ok. 74 kcal
czy kupię znów: nie (ale dostać mogłabym)

Obstawiałabym skład: miazga kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, olej palmowy, migdały, mleko w proszku odtłuszczone, bezwodny tłuszcz mleczny, śmietanka w proszku, tłuszcz Shea, lecytyna słonecznikowa, laktoza, ekstrakt z laski wanilii, naturalny aromat waniliowy

Skład dla wszystkich ciemnych: cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, mleko w proszku pełne, olej palmowy, mleko w proszku odtłuszczone, bezwodny tłuszcz mleczny, śmietanka w proszku, 1,8% migdały, tłuszcz Shea, laktoza, 0,6% kawa, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, lecytyna słonecznikowa, ekstrakt z laski wanilii, naturalny aromat waniliowy

2 komentarze:

  1. Pewnie byłaby to jedna z tych, które brałabym pod uwagę, gdyby ktoś mnie poczęstował. Zastanawiam się, co wolę: gęstszą czekoladę czy krem. Chyyyba krem. Fajnie, jak otoczka się rozpływa i zostawia degustatora z drożdżowym dobrem. Smaki okej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba? W sumie czekolada grossowa jak czekolada, żaden przełom, a krem jednak nie taki powszechny.
      Ja z kolei nie przepadam, jak czekolada w pewnym momencie znika i zostaje się z dodatkiem / nadzieniem. Wolę, jak i dodatek / nadzienie rozpływają się spójnie z nią (chyba że chodzi o dodatek, który się nie rozpuści, np. owoce, ale to wiadomo).

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową.