wtorek, 26 maja 2015

Kinder Bueno White

Kinder Bueno zna chyba każdy. A czy każdemu smakuje? Pani z reklamy, tak nachalnie powtarzanej, jedząc zachowuje się tak, jakby to była najlepsza rzecz, jaka ją w życiu spotkała. Trochę mi jej szkoda, bo ja za Kinder Bueno nie przepadam. Nie mówię, że mi nie smakuje, ale nie uważam tego wafelka / batonika za jakiś cud, który trzeba systematycznie kupować. Osobiście, nigdy nie kupiłam (aczkolwiek raz czy dwa zostałam obdarowana bądź poczęstowana), a już na pewno nie pamiętam kiedy to to jadłam. 
Jeśli jednak chodzi o wersję białą, czyli po prostu Kinder Bueno White... to już inna historia. I nie, nie jestem rasistką. Swoją drogą, na wersję dark przyjdzie czas... ale to nie teraz.


 Wersja biała pozbawiona jest grubej, przesłodzonej i w moim odczuciu nieco plastikowej, polewy. Zamiast tego, cienki i chrupiący wafelek został muśnięty białą czekoladą. Lekko słodka i śmietankowa, wydaje się mniej słodka ze względu na ilość. Dało to delikatną nutkę rozkosznej słodyczy, nie zaś niekończący się cukier. Wafelek, jak już wspomniałam, jest chrupiący i bardzo delikatny (w strukturze, jak i w smaku, bo nie jest ani słonawy, ani słodki). Nie kruszy się; kakaowa posypka robi to za niego.

Jaka posypka? A no właśnie. Częściowo, batonik jest posypany właśnie kakao, nie takim gorzkim, a słodkawym i dającym odrobinę charakterystycznego dla takich dodatków posmaku. Wprowadza to kolejny, mniej słodki element. Co prawda, goryczki tutaj za dużo nie znajdziemy, ale w takim batoniku byłaby zbędna.


Wszystko to jest preludium do kremu, na który, rozgryzając, trafiamy na samym końcu. Kremowe, wręcz aksamitne (warto podkreślić, że nie używam tego słowa na wyrost) nadzienie jest już bardzo słodkie, co ani trochę nie przeszkadza. Mleczność doskonale łączy się ze smakiem orzechów laskowych. Mleczność wywyższa się nieco i sprawia, że całość jest jeszcze "lżejsza". Silniejszy smak orzechów mógłby to naruszyć. Krem, jak to krem, jest trochę tłustawy i rozpuszcza się szybko. 

Całość jest pyszna i delikatna. Nie za słodka, co się bardzo chwali w czasach, gdy prawie we wszystkim góruje cukier. Dwa, oddzielnie pakowane paluszki... do podzielenia się z kimś? W moim przypadku, chyba z samą sobą, bo Kinder Bueno White jest przepyszne, bez dwóch zdań.


ocena: 10/10
kupiłam: Tesco
cena: 2.19 zł
kaloryczność: 572 kcal / 100 g, batonik (20 g) - 111 kcal
czy kupię znów: tak

Skład: biała czekolada 28% (tłuszcz kakaowy, cukier, mleko odtłuszczone w proszku, masło odwodnione, lecytyna sojowa, wanilina), cukier, olej palmowy, mąka pszenna, mleko odtłuszczone w proszku, mleko pełne w proszku, orzechy laskowe (5%), serwatka w proszku, skrobia pszenna, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, olej słonecznikowy, białka mleka, lecytyna sojowa, substancje spulchniające (wodorowęglan amonu, wodorowęglan sodu), aromaty, sól
Składniki mleka: 21,5%

24 komentarze:

  1. Swego czasu kupowałam Bueno jak szalona! Nie wiem czy była to zasługa jego smaku czy moja małoletnia fanaberia...
    Wersji White nie próbowałam niestety, chociaż wiadomo jak to jest u mnie z białą czekoladą. Ja pudel prosto z Francji ;( Za Dark'iem dalej latam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do tej białej czekolady, dałam kiedyś to Bueno spróbować mojej mamie, to nie wyłapała jej w ogóle: myślała, że to po prostu wersja bez czekolady, jakiejkolwiek. :P

      Dark u mnie czeka i doczekać się nie może.

      Usuń
  2. Bardzo lubię Kinder Bueno - zarówno białe jak i czarne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś uwielbiałam bueno, ale nie jadłam ich od lat. :D Narobiłaś mi ochoty, muszę zakupić. ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaskoczeniem nie będzie, że go lubię. Minusem jest sypiący się (i to bardzo) granulat czekoladowy. Cała reszta zaś... no, moje klimaty. I faktycznie mimo przecież tłustości białego wyrobu, jest dla mnie lekki. Czasem za lekki, bo kończąc "paluszek" orientuję się, że to był właśnie ten drugi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To całe szczęście, że całość nie składa się z trzech paluszków. W zasadzie, szczęście w nieszczęściu. ;)

      Usuń
  5. Bardzo bardzo dawno nie jadlam zwyklego Kinder Bueno, a bialego chyba wcale nie probowalam. Trudno mi sie wypowiadac w sytuacji, gdy niespecjalnie kojarze smak nawet wersji klasycznej. Fenomen tego wyrobu nigdy do mnie nie dotarl ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w zasadzie nie pamiętam... wiem tylko, że jak kiedyś poczęstowana zostałam i pazernie wzięłam, to potem żałowałam, bo mi nie bardzo smakował, haha. Łakomstwo nie popłaca.

      Usuń
  6. To jest kolejny produkt od Kindera, który uwielbia absolutnie każdy. :D Chyba jest najczęściej wybieranym batonikiem przez moich znajomych. Muszę dla porównania kupić wersję mleczną i white, bo wiem że obie uwielbiam ale na chwilę obecną nie jestem w stanie wskazać lidera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię klasycznej, więc dla mnie wybór jest prosty. :P A zakładam, że wersja "dark" będzie mało "dark".

      Usuń
  7. O matko już bardzo dawno nie jadłyśmy białej wersji tego batonika i trudno nam jest określić dokładnie smak ale do Kinder Bueno zawsze miałyśmy słabość. Do tego ten nowy w gorzkiej czekoladzie jest przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W Kinder Bueno najlepsze jest nadzienie, dlatego tez mało mnie obchodzi polewa. Nie, może inaczej, polewa jest sprawą drugorzędną, mogę zjeść zarówno mleczną jak i białą. Wersję ciemną kupiłam by się przekonać czy będzie jakaś różnica.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie jadałam i już nie pamiętam jak smakuje. Jak zejdę trochę z moich zapasów to kupuję skoro taka ocena.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Kinder Bueno, wszystkie trzy wersje. Chociaż chyba białą jadam najrzadziej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pyszne. Każde jest smaczniejsze od klasyka. Gorzkie uwielbiam. Białe też ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam dokładnie tak samo!:D Dark ostatnio próbowałam,straszniee średnie w sumie to mi nie smakowało,normalne zjem bo zjem,w sumie to jest mi obojętne a White...chyba mój ulubiony batonik,przepyszny krem,biała czekolada której nie ubóstwiam jakoś tak szczególnie a jednak w Kinder Bueno jest idealna,ogólnie całość jest przeepyszna:))

    OdpowiedzUsuń
  13. A myślałam, że jestem jedyna. Zwykłe Bueno (jak jeszcze nie było wersji White i Dark) było dla mnie obojętne i brałam tylko gdy ktoś częstował, albo byłam na skraju padnięcia z głody, a nic innego dobrego nie było. Nie lubię ich za bardzo, ale biały...kooocham <3 Ta posypka, mniam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yeah, jest nas więcej! :D Nie wiem, odkąd pojawiło się white, jak ktokolwiek może kupować zwykłe. :P

      Usuń
  14. Jadłam je ok. 2 tygodni temu, ale nie mogę się zebrać do napisania recenzji, więc notatki ze spotkania wesoło nade mną wiszą i wymachują nibynóżkami.

    Białe KB, choć pyszne, wkurwia mnie przez ten dodatek kakao, bo wszystko się sypie jak łupież z głowy niemyjącego się przez całą zimę żula.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już machnęłam ręką i jem je nad blatem kuchennym - a niech się cholerstwo sypie, jak chce. :P

      Usuń
    2. hahaha jak mogłyście!? trzeba było do pojemniczka strzepnąć i mi wysłać priorytetem! u mnie by się nie zmarnował ani okruszek :) a ocena zasłużona jak najbardziej <3 nie smakuje mi co prawda jak obydwa inne z tej serii, aż sama się zdziwiłam bo biała czekolada to moja ulubiona, ( bo za słodka xDD), ale z piedestału nie ważyłabym się jej strącić :D

      Usuń
  15. Dobre to jest ale denerwuje mnie sypiąca się posypka. ;-;

    OdpowiedzUsuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową.